Dlaczego warto wybrać się do Pai na północy Tajlandii?

Pai to malownicze miasteczko położone na północy Tajlandii. Znajduje się około 150 km od Chiang Mai, do którego dostałyśmy się próbując pierwszy raz w życiu autostopu! Niektórym może wydawać się szalonym pomysł, by taką próbę podjąć właśnie w Tajlandii, ale musimy przyznać, że pomimo naszych początkowych obaw, było to niesamowite przeżycie, a 616 km z Ayutthayi do Chiang Mai pokonałyśmy w niecałe 9 h. Wydaje nam się to całkiem niezłym wynikiem, jak na pierwszy raz 🙂

Jak dostać się do Pai?

Najlepiej minivanem z dworca autobusowego w Chiang Mai. Koszt takiego przejazdu wynosi 150 bahtów (ok. 16 zł), a podróż trwa trochę ponad 3 godziny. Teren jest górzysty, drogi bardzo kręte, a do tego kierowcy za nic mając zdrowy rozsądek jadą z zawrotną prędkością. Może być to naprawdę męczące dla osób z wrażliwym żołądkiem, dlatego polecamy zabrać ze sobą środki lokomocyjne na wszelki wypadek.

Na jak długo zostać?

Absolutne minimum to 3-4 dni. My zostałyśmy 2 tygodnie z uwagi na fakt, że udało nam się wcześniej znaleźć tutaj hosta i w zamian za kilka godzin pomocy w prowadzeniu hostelu dziennie, miałyśmy zakwaterowanie za darmo. Był to dla nas dobry moment, żeby trochę odpocząć i odrobić zaległości książkowe leżąc popołudniami na hamaku 🙂

Co robić na miejscu?

Może i samo miasteczko jest małe i bardzo turystyczne, co z kolei może zniechęcać, ale w Pai jest naprawdę co robić! Podobno o każdej porze roku jest tu tyle samo przyjezdnych, jak osób mieszkających na stałe, obcokrajowców i Tajów. Właśnie w związku z tym na brak atrakcji nie ma co narzekać. W okolicach można znaleźć gorące źródła termalne, jaskinie, liczne wodospady, kanion, sanktuarium słoni i wiele tras trekkingowych.

W centrum codziennie odbywa się nocny targ, na którym można znaleźć przepyszne jedzenie chyba ze wszystkich stron świata, a za porcję sushi (8 kawałków) płaci się 40 bahtów (ok. 4 zł). Dodatkowo wieczorami w pubach grana jest muzyka na żywo i co jakiś czas organizowane są imprezy z cyklu ,,Fullmoon party”.

Trekking w Pai:

My jednak nie przyjechałyśmy tutaj, aby imprezować i skupiłyśmy się na poznaniu okolic wokół miasteczka oraz błogim leniuchowaniu. Kilka razy udałyśmy się do świątyni Mae Yen ze słynnym posągiem białego Buddy usytuowanym na wzgórzu, skąd można zobaczyć Pai i okolice. Wstęp jest darmowy. Należy tylko pokonać stromą ścieżkę ze schodami, co zajmuje około 15-20 minut. Najlepiej wybrać się tam tuż przed zachodem słońca, aby nacieszyć się takim pięknym widokiem:

Innego dnia wybrałyśmy się do Conserve Natural Forests, organizacji non-profit zajmującej się odbudową lasów w Tajlandii, gdzie przez kilka godzin pomagałyśmy opiekować się dwoma słonicami w ciąży karmiąc je i myjąc w rzece, a także zasadziłyśmy po drzewku. Był to niesamowicie pozytywny dzień dla nas i polecamy odwiedzić to miejsce każdemu, kto zajrzy w te okolice. Wstęp jest darowizną, ale wynosi minimalnie 500 bahtów (ok. 55 zł).

Dwukrotnie odbyłam również trekking po okolicach. Raz udałam się samotnie w kilkugodzinną drogę do wodospadu Mae Yen, o którym napiszę w kolejnym wpisie, a raz wspólnie z Natalią wybrałyśmy się do kanionu.

Nad kanion w Pai również najlepiej warto wybrać się przed zachodem słońca. Wówczas widok jest po prostu magiczny! Sami zobaczcie:

M.

Jedna myśl nt. „Dlaczego warto wybrać się do Pai na północy Tajlandii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *